Santos to ja. Byłem poniewierany, niechciany, przeganiany. W schronisku pokazano mi, że ludzie potrafią być dobrzy. Na początku bałem się bardzo, teraz łaszę się, proszę o głaskanie, kizianie.
Chciałbym mieć już dom.
Dasz mi go?
(Santos jest piękny, mądry, jak pozna człowieka – kocha na zabój. Ma około 8 lat i waży około 13kg. Jest w kojcu z suczką, do samców różnie.)
Szukamy domu bez małych dzieci.
Tel. 535361111
