Czinty pozbyto się bo sterylizacja to zło a poza tym kosztuje. Na obcej wsi, w ciąży, bardzo zamorzoną, w szkielecie. Chodziły te same kości po polach, ulicach, szukając pomocy. Płakała codziennie a jej płacz jednym rozdzierał serce, innych wkurzał. Gdy została nam zgłoszona wyglądała jak chora staruszka a to młoda dwuletnia suczka.
Teraz wypiękniała, nabrała ciała. Waży ok 20kg.
Bardzo pozytywna do ludzi, uległa, przyjacielska.
Akceptuje inne pieski.
Jest wysterylizowana.
Czinta szuka nowego, dobrego domu.
Tel. 535361111 – Artur
