Jestem Nana. Miałam kiedyś dom, rodzinę. Kochałam ich całym sercem ale oni chyba mnie nie. Moje serduszko wierzyło, że to mój wspaniały dom a innego nie znałam. Któregoś dnia wzięli mnie pierwszy raz na wycieczkę… tak bardzo się cieszyłam! Potem nagle znikli, goniłam ich, potem wróciłam do miejsca gdzie przez chwilę byłam taka szczęśliwa… Czekałam z nadzieją, że wrócą, przecież to moja rodzina! Potem zaczęłam szukać jedzenia, chodzić po obcych podwórkach. Nie każdy był przychylny, nie raz dostałam z buta lub kamieniem… Mimo to nadal kocham wszystkich ludzi. Moje serce czeka na tą właściwą i jedyną rodzinę. Mam tylko cztery lata. Jestem trochę grubiutka, bo przyszłam do nich chudziutka i w schronisku nie żałują mi teraz karmy. Ważę ok. 17kg. Lubię inne pieski. Kotków nie znam. Jestem wysterylizowana.
Szukam domku. Dasz mi go? Pokocham Cię bardzo tylko daj mi tą szansę.
Tel. 535361111 – Artur
